mardonia blog

Twój nowy blog

….

Brak komentarzy

bo mi skasują ;)))

Dziwnie wygląda nasze życie, gdy patrzymy na nie wstecz lub gdy czasu upłynęło już tak dużo, że możemy na wszelkie wydarzenia spojrzeć z dystansem, przede wszystkim do siebie samego i swojego zachowania. Ostatnio mam coraz więcej takich momentów. I właściwie to nie zastanawiam się nad czymś, co się już wydarzyło, tylko nad czymś co w ogóle nie miało miejsca, a mianowicie nad „straconymi szansami”. 

Może to i mocne słowo, ale gdy pomyślę, ile spraw mogłabym rozwiązać inaczej, tak aby uzyska całkowicie inny rezultat, to mnie najzwyczajniej krew zalewa. I nie chodzi, tutaj o to, że czegoś żałuję, oczywiście mogłabym żałować, gdybym cokolwiek zrobiła, ale „jak zwykle” sprawy potoczyły się swoim torem, bez mojego udziału…
A teraz co robię? Siedzę i myślę nad „straconymi szansami” !!!
Nigdy więcej !!! 
Teraz to ja będę konduktorem swojego życia !!!

Talking, laughing, loving, breathing

fighting, fucking, crying, drinking,
riding, winning, losing, cheating,
kissing, thinking, dreaming.
It’s the way what I live !!!!

(…) Mam być do przesady pruderyjna, kokieteryjnie zalotna, zalotnie figlarna, figlarnie ponętna, ponętnie erotyczna, erotycznie niezaspokojona, a wtedy on zwróci na mnie uwagę. Nie daje mi jednak spokoju zasadnicze pytanie: „Dlaczego to ja mam być taka, siaka i owaka, aż do erotycznie niezaspokojonej? Dlaczego to ja muszę robić z siebie idiotkę, żeby on zobaczył we mnie kobietę? A on? (….)

Jedyne zasady jakich się trzymam

to zasady GRAMATYKI.

A ona, nie bez powodu

mówi, że

SPOKÓJ

występuje tylko w liczbie pojedynczej :)

Woooooo

 

W piątek wybrałam się ze znajomkiem do Starego Kina na koncert Eldo i Gurala. Dawno nie byłam na tak zajebistej imprezie. Eldo powalił wszystkich na kolana, zrobił na prawdę niezłe show ;) Kilka razy przeszły mi dreszcze po całym ciele, co wcale nie było spowodowane alkoholem, a jedynie jego starymi kawałkami. Poleciało dużo klasyków typu „Friko” albo „każdy ma chwile” – Uwielbiam ;) Przypomniały mi się piękne czasy LO, miłe wspomnienia… Jego dwie ostatnie płyty są dla mnie mistrzostwem, potrafię je słuchać prawie non stop. Idealnie do mnie trafiają ;) 

Minusem natomiast okazało się samo Stare Kino. Miejsce idealne, ale nie na takiego typu imprezy. Ludzi było tak strasznie dużo, że nie można było w ogóle przejść. Do tego ta ogromna duchota i brak dobrego nagłośnienia…. Ale nie popsuło mi to ani nastroju, ani samego koncertu. Buśka uśmiechała mi się od ucha do ucha, a rączka latała w każdą stronę… 
Jeśli chodzi o samego Gurala, to bardzo się zawiodłam. Byłam już wcześniej na paru jego koncertach, ale ten zdecydowanie był najgorszy. Może dlatego, iż wszyscy niecierpliwie czekali na Eldo, a Gural był jedynie supportem :P 
Już prawie 17 a na dworze ciągle jasno, czekam już tylko na wiosnę. No i byle do wakacji :P

Kochana! bądź dzielna i się nie łam! Czas podejmowania dojrzałych decyzji, dla mnie też! Baw się zajebiście!

Nigdy tego nie robiłam, więc może czas spróbować!

Postanowienia na 2010 rok:
0. być piękna i mądra :D
1. przestać palić…
2. nie jeść po godzinie 19
3. przestawić się na zdrowe, zielone jedzenie, 
4. w pełni wykorzystać karnet na siłowni
5. nie wydawać pieniędzy na ul. Nowowiejskiej :P
6. w ogóle nie wydawać pieniędzy bez sensu
7. nie zwariować :P
8. odnaleźć swoją kobiecość, ogólnie być kobieca, no nie bluźnić !
9. kupić ładne buty czyt. nauczyć się chodzić na szpilkach :D
10. nie kłócić się z najbliższymi o byle drobiazgi
11. czytać, czytać, czytać
12. nauczyć się na nowo uczuć, cierpliwości i opanowania
13. po prostu cieszyć się życiem ;)
Wish me Luck !!!

Dobrze mi. Zamykam oczy, a pod powiekami radość. Wszystko płynie, nabiera właściwego rytmu, obiera dobry kierunek. Tak chce żyć. Po swojemu. Tak, aby niczego nie żałować. Nie chcę w wieku 60 lat zastanawiać się nad tym, co straciłam, co mnie omineło. To ja chcę podejmować decyzje, które bezpośrednio mnie dotyczą, gdyż nikt za mnie życia nie przeżyje. Nikt!
Nie chcę przepraszać, ani obiecywać, że się zmienię, że będzie lepiej. Chcę mieć radość i szczęście w oczkach (!)

Ps. Jestem chyba ruda :P

***

Brak komentarzy

(…) Jestem kobietą

dotknęłam kiedyś miłości,
miała smak gorzki jak filiżanka ciemnej kawy.
Wzmogła rytm serca, 
rozdrażniła mój żywy organizm,
rozkołysała zmysły.
Odeszła…

Jestem kobietą,
wciąż czekam… (…)

  • RSS